*Rok później
Harry w brew wcześniejszym obawom jest dobrym ojcem dla wszystkich naszych dzieci. Zbliża się chrzest. Denerwuję się. Ci wszyscy dziennikarze, paparazzi itp. Tylko czekają aż coś pójdzie nie tak, żeby mieć sensację. Ubieraliśmy dzieci w natychmiastowym tempie. Już mieliśmy wychodzić w nadziei, że skoro chrzestni nie przyszli do domu to może się spotkamy w kościele. Nie mogliśmy na nich wszystkich dłużej czekać. Już otwieraliśmy drzwi, kiedy zapukali do nich Lou i (I.t.d.p.). –No nareszcie! Bierzcie Nialla i biegniemy na miejsce, bo się spóźnimy. A tak w ogóle to wiecie gdzie jest reszta? –Oni tylko pokiwali głowami śmiejąc się pod nosem z mojego zdenerwowania. –Nawet przed ślubem się tak nie stresowałaś. –Zaśmiała się (I.t.d.p.). –Przed ślubem nie denerwowałam się wcale bo byłam pewna swojej decyzji, a teraz mam przed oczami tylko jakąś tragedie… -(I.t.d.p.) uścisnęła mnie a Louis zabrał Nialla do samochodu i pojechali już. –No dobra, Harry ty bierz Cande a ja Darcy. Muszę jeszcze zadzwonić do Nialla i Liama. Gdzie oni wszyscy są?! –Wtedy mój telefon zawibrował. To SMS od Liama. „Przepraszamy, ale będziemy na was czekać już na miejscu. Niall też, więc się niczym nie martw, proszę!” Ulżyło mi… Po 15 minutach byliśmy na miejscu. Niall i Barbara (Przez ten czas związała się z Niallem i bardzo ją polubiliśmy.) Zostali chrzestnymi Darcy a Liaś i Sophie Candelarii. Wszystko odbyło się tak jak powinno. Wszyscy mieli rację, że nie powinnam się tak tym denerwować. Muszę powiedzieć Harremu żeby to zapisał w kalendarzu, że jego żona się pomyliła. Po tej całej szopce pojechaliśmy do naszego domu na jakiś obiad. Chciałam przygotować coś po swojemu, ale Harry upierał się żeby przygotować to „Po Polsku”. Najwyraźniej podobało mu się tam, w brew temu, że je nie chciałam tam przebywać ze względu na złe wspomnienia. Więc tradycyjnie był rosołek, schabowe i surówka… Miałam ochotę go ukatrupić! Może i lubiłam te potrawy, ale to nie było to… Wszystkim bardzo smakowało. Cieszyłam się tym mimo wszystko. Oczywiście, kiedy do rosołu była marchewka to dla Lou była całość a reszta musiała się obejść, a patera, w której zanosi się rosół na stół była miską dla Nialla. Dalej się z tego śmiałam, choć było to już rutyną. Śmialiśmy się, wygłupialiśmy aż Louis strzelił, że mają jeszcze prezenty… -Lou, nie musieliście. –Lou tylko zrobił smutną minę, po czym podrapał się po karku. –Bo wiesz…(T.i.) To dla dzieci. Dla ciebie nic nie mamy… -Nie odpowiedziałam. Wzięłam tylko poduszkę z kanapy i rzuciłam w Mystera marchewkę. –Naprawdę postrzegacie mnie jako taką chciwą? –Dalej się śmiałam. –Oczywiście, że nie. No to, co? Kwietniowa gwiazdka? –Dzieci się zaśmiały. Nie wiem czy chodziło o prezenty. Bardziej prawdopodobne było to, że zobaczyły minę Louisa. Ten dzień był taki piękny. Mogłam rozkoszować się widokiem mojej „Idealnej” rodziny. Miałam wspaniałych przyjaciół, których pomimo wzlotów i upadków dobrałam dobrze. Kochane dzieci, które miały specyficznych wujków… I Harrego. Miałam Harrego i to mogłoby mi wystarczać gdyby nie to, że zaczynaliśmy się kłócić coraz częściej. Zwykle były to jakieś głupie rzeczy typu, po której stronie łóżka śpi, które z nas albo, kto w tym tygodniu zawozi dzieci do żłobka… Tym razem było inaczej. Dzieci były u Ann, ponieważ z Harrym chcieliśmy by odzwyczajały się od tego, że zawsze są u nas. Miały być tam kilka dni. Harrego cały dzień nie było w domu. Powiedział, że idzie, z Zaynem, Louisem i Liamem na miasto. Nie wracał bardzo długo a kiedy dzwoniłam głuche sygnały odbijały się o moje uszy. Wpadłam na wydzwanianie do chłopaków. Dzwoniłam najpierw do Lou, później do Liama, do Zayna… Żaden nie odbierał. W końcu wykręciłam numer (I.t.d.p.). Ona w końcu odebrała. –Co się stało? Płaczesz? –Słysząc jej ciepły głos miałam nadzieję, że ona wybije mi z głowy te złe myśli… -Wiesz, bo Harry powiedział mi, że idzie z Lou, Li i Zaynem na miasto, ale bardo długo go już nie ma. Nie odbiera ode mnie telefonu ani on ani żaden z chłopców. Nie wiem, co mam robić. –Kiedy to powiedziałam usłyszałam męski głos z za jej pleców. –Marcheweczko, nie ma już marchewek w lodówce! –Zmieszałam się. Skoro Louis był w domu to znaczy, że Harry mnie okłamał? –Bo widzisz… Louis cały dzień jest w domu. Nie wiem gdzie może być teraz Harry. Przykro mi.
-Jasne. Nic się nie stało. Pa! –Usiadłam pod ścianą i zaczęłam płakać. Wtedy to do mnie ktoś zadzwonił. Zerwałam się na równe nogi z nadzieją, że to Harry. Jednak to był Niall. Nie mogłam się zdecydować czy odebrać. Niall od razu by wyczuł mój smutek i musiałabym mu o tym powiedzieć. Ale postanowiłam jednak odebrać. Gdybym tego nie zrobiła zaczęliby się martwić też o mnie. –Hej, Niall. Co u ciebie? Barbara jest w domu? –Starałam się za wszelką cenę powstrzymać łzy cisnące mi się do oczu. Nie wyszło mi… -Nie ma jej. Ja zaraz po ciebie przyjeżdżam i masz mi od razu opowiedzieć, co się stało! Pa!
OCZAMI NIALLA
Co sił w nogach pobiegłem do samochodu. Po około pięciu minutach byłem już pod domem (T.i.). Otworzyłem drzwi bez zastanowienia i wbiegłem do środka. –Niall, nie musiałeś tu przyjeżdżać… Poradziłabym sobie. –Gdybym nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji to poleciałyby mi łzy ze śmiechu… -No właśnie widzę. –Powiedziałem sarkastycznie. –Wstawaj i chodź do samochodu. Na spokojnie u mnie porozmawiamy. –Opierała się, ale w końcu przerzuciłem ją przez ramię i zaniosłem do samochodu. W takiej sytuacji już nie stawiała oporu, wiedziała, że byłby bezcelowy. Przez całą drogę nie zamieniliśmy ani słowa. Siedziała wyprostowana na siedzeniu obok mnie i patrzyła w przestrzeń przed nami. Po kilkunastu minutach dojechaliśmy na miejsce. –Co ci zrobić do picia? –Zapytałem, kiedy już siedzieliśmy w salonie. Uśmiechnęła się lekko. Najbardziej neutralnie jak tylko mogłam. –Czekoladę. Z piankami. Teraz już mogę być gruba… -Zrobiłem to, o co mnie poprosiła. Po czym podałem jej piały kubek z czarnym grubym napisem: „I love Mustache”. –To teraz mów…
TWOIMI OCZAMI
Opowiedziałam Niallowi całą historię… Nie miałam wyjścia. Przez kilka kolejnych dni Harry wychodził w takich samych okolicznościach. Ja tak samo wracałam do Nialla, który mnie pocieszał. Harry wracał bardzo późno i pijany… Nie dało się z nim rozmawiać. Aż w końcu, kiedy już drugi tydzień pod rząd tak wyszedł miałam dosyć. Wzięłam walizkę i zaczęłam się pakować. Napisałam tylko Harremu karteczkę. „Wrócę, jeżeli tego chcesz, ale to, co odstawiasz nie jest na moje nerwy. Dzieci odbiorę od Ann w terminie a ty się otrząśnij…” Zapłakana ruszyłam w stronę domu Nialla z ogromną walizką, która co chwila zahaczała to o jakiś kamień czy patyk leżący na chodniku. Bardzo mnie to denerwowało, ale wiedziałam, że to przez to, iż byłam już wystarczająco wściekła i przybita. Nareszcie dotarłam pod adres Niallera. Weszłam bez najmniejszych zahamowań. Tak jak to zwykle robili chłopcy, kiedy przychodzili do nas. –Niall?! – Nie uzyskałam odpowiedzi…
Imaginy z 1D 1D-My heroes, my life, my dream and destructors of my brian
Imaginy z 1D i nie tylko imaginy ;3 Mój ask: http://ask.fm/JuliaWisa Mój mail - julia1b@autograf.pl Robie też dedykacje z imaginów ^^
poniedziałek, 9 czerwca 2014
poniedziałek, 17 marca 2014
Imagin z Niallem cz.2
Zeszłaś z Niallem na zbiórkę . To było dla was trudne udawać że nic się nie stało. Gdy Niall oprowadzał cały obóz po Londynie ciągle było ci smutno choć to było twoje marzenie żeby pojechać do Londynu. Gdy zatrzymaliście się w starbucku na odpoczynek nic nie zamówiłaś bo nie miałaś apetytu. Nagle usłyszałaś dzwonek sms'a . To był Niall, zapytał czy wszystko w porządku. Odpowiedziałaś mu że nie chcesz tego ukrywać, ale wiedziałaś że musiałaś. Całą grupą poszliście na obiad do hotelu. Poprawił ci się humor bo wiedziałaś że po obiedzie możesz spędzić trochę czasu z Niallem. Szybko jadłaś obiad, Niall zorientował się dlaczego i sam też przyśpieszył . Żeby nic nie było podejrzane ty wyszłaś pierwsza do pokoju a po 4 minutach Niall też. Gdy wszedł przytuliłaś się do niego i nic nie mówiliście. Usłyszeliście pukanie do drzwi. Ty cała wystraszona nie wiedziałaś co zrobić i schowałaś się do szafy. To była Weronika. Nienawidziłaś jej bo podlizywała się Niallowi. Chciało ci się śmiać ale nie mogłaś bo wtedy by się dowiedzieli. Gdy ona wyszła to ty otworzyłaś szafe i wybuchłaś śmiechem.Weronika to usłyszała i postanowiła uchylić drzwi żeby zobaczyć. Wy tego nie zauważyliście bo byliście zajęci sobą. Ona nie lubiła cię bo od początku wiedziała że Niall coś do ciebie czuje. Postanowiła wyjąć telefon i to wszystko nagrać. Gdy po cichu zamkła drzwi pobiegła do pokoju i natychmiast zamieściła ten filmik na twitterze z dopiskiem : Opiekun i niepełnoletnia przyłapani... Gdy tylko wyszłaś już od Nialla i sprawdziłaś co w sieci wszędzie był ten filmik. Odtworzyłaś go i się załamałaś. Wiedziałaś że policja nie da wam spokoju bo to jest traktowane jako pedofilię. Zaczęłaś krzyczeć i przeklinać. Coś w tobie pękło i się rozpłakałaś, upadłaś na łóżko i zasnęłaś. Obudziło cię to że ktoś wszedł do twojego pokoju. To był Niall. Bez słowa usiadł na twoim łóżku i po kilku minutach ciszy zapytał co teraz. Ty wzruszyłaś ramionami bo sama nie wiedziałaś co teraz z wami będzie. Weszła policja. Zabrała Nialla, zaczęłaś się szarpać i wrzeszczeć. Mieliście być zawsze razem. Gdy tego samego dnia wszyscy zostali odesłani do Polski, do domu ty nic nie mówiłaś. Gdy byłaś już w domu odruchowo włączyłaś telewizor. Wszędzie tylko o tym filmiku i zamknięciu w areszcie Nialla. Pierwsze dni w Polsce mijały ci wolno i smutno. Skoro nie mogliście być razem to nie zależało ci na takim życiu. Długo zastanawiałaś się i podjęłaś decyzję o samobójstwie. Napisałaś list pożegnalny i pożegnałaś się z psem
Połknęłaś tabletki i zasnęłaś. Na zawsze. Gdy twoja mama weszła myślała że spałaś. Ktoś napisał sms'a. Twoja mama go odczytała , to był Niall. Napisał : Kochanie wypuścili mnie, obiecałem że na zawsze będziemy razem. Kocham cię Xx. Ale już było za późno. Nie żyłaś i nie było szansy żeby cię uratować.
Połknęłaś tabletki i zasnęłaś. Na zawsze. Gdy twoja mama weszła myślała że spałaś. Ktoś napisał sms'a. Twoja mama go odczytała , to był Niall. Napisał : Kochanie wypuścili mnie, obiecałem że na zawsze będziemy razem. Kocham cię Xx. Ale już było za późno. Nie żyłaś i nie było szansy żeby cię uratować.piątek, 14 marca 2014
Imagin z Niallem cz#1
Od kilku miesięcy planowałaś jechać na obóz do Londynu. Po wielu namowach twoja mama się zgodziła. Gdy zarezerwowaliście miejsce na obóz w tym samym dniu pojechałaś z mamą na zakupy wybrać ubrania. Tym bardziej się cieszyłaś bo wychowawcą miał być .. Niall Horan ! Byłaś zakochana w nim jak w nikim innym. Wybrałaś już ubrania na ten dzień wyjazdu.. Gdy nadszedł dzień pakowania byłaś bardzo podekscytowana . Nie mogłaś zasnąć więc weszłaś na facebooka. Jak zwykle, nic ciekawego ale pochwaliłaś się tym w poście bo w końcu inni nawet piszą jak srają więc nie widziałaś w tym nic dziwnego. Nie spałaś całą noc i ciągle rozpakowywałaś się i pakowałaś żeby niczego nie zapomnieć. Gdy twoja mama już wstała to zjadłyście śniadanie, ubrałaś się, umyłaś zęby i się uczesałaś . Gdy pojechałaś z mamą na lotnisko miotało tobą jak szatan bo chciałaś już tam być. Gdy pożegnałaś się i wsiadłaś do samolotu dosiadła się do ciebie jakaś dziewczyna. Zakolegowałyście się i opowiadałyście o wszystkim. Zasnęłaś na chwilę ale potem cię obudziła mówiąc że już jesteście. Podskoczyłaś, uczesałaś się i wyszłaś szybkim krokiem z samolotu. Gdy autokarem jechaliście już do swojego hotelu widziałaś te piękne widoki. Nie mogłaś uwierzyć że jesteś w Londynie i jedno z twoich marzeń się spełniło. Gdy dotarliście rozpakowałaś się i poszłaś na zbiórkę bo obiad. Gdy szłaś na umówione miejsce wpadłaś na jakiegoś chłopaka. Upadłaś i gdy otworzyłaś oczy ukazał ci się blondyn z niebieskimi oczami, pięknie pachniał i ten jego uśmiech. Zaniemówiłaś i tylko ciągle poprawiałaś włosy i zaczęłaś się śmiać. Robiłaś bardzo głupie rzeczy gdy ktoś ci się podobał a akurat był obok. Niall podniósł cię i się przedstawił. Nadal w szoku , poszłaś z nim na zbiórkę. Wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć ale ty jedyna nie, bo wiedziałaś że tego nie lubi. Gdy poszliście na obiad każdy usiadł na swoich miejscach ale tobie zabrakło. Niall powiedział : No to będziesz musiała usiąść ze mną (Z uśmiechem) . Obydwoje kochaliście jeść a to mu się w tobie spodobało. Każdy rozszedł się do swoich pokoi a ty rzuciłaś się na łóżko, skakałaś, śpiewałaś bo się tak cieszyłaś. Trochę się popłakałaś choć powstrzymywałaś się. Niall musiał sprawdzać u każdego w pokoju czy jest w porządku. Ty miałaś na samym końcu pokój.. Gdy nadeszła twoja kolej. Wszedł , zapytał czy wszystko okej i podał ci małą karteczkę. Gdy wyszedł otworzyłaś ją i na niej pisało : Dzisiaj o 23 w moim pokoju. Rozszerzyły ci się źrenice i upadłaś. Oczywiście ze szczęścia. Gdy wykąpałaś się i wysuszyłaś włosy po cichu poszłaś do pokoju Nialla. On nie krył się z niczym tylko podszedł i pocałował cię. Odwzajemniłaś pocałunek i go przytuliłaś. Zaczęliście oglądać telewizje i jeść chipsy (xD) W końcu zasnęłaś i nie miał serca cie budzić. Wiedział że jest zagrożenie że ktoś się dowie ale tak słodko spałaś. Rano gdy wstałaś razem z nim to ubraliście się i zeszliście po schodach.
czwartek, 13 marca 2014
Jesztem jeszcze ja ! *0*
Hej <3 Będę jeszcze ja pisać imaginy, można zamawiać z ,,dedykacją'' :D
#Wiktoria.
#Wiktoria.
poniedziałek, 10 marca 2014
...
Nie no ludki sorcia ale usuwam bloga. Nie mam jakoś weny. Ogólnie w ogóle nikt tego nie czyta. No chyba że ktoś chciałby zostać redaktorką. Mój majal: juliawisla2@gmail.com Dogadamy się jakoś. Nie szukam jednej redaktorki. Ile się zgłosi (Nadających się) Tyle przyjmę. Czekam 2 tygodnie.
piątek, 28 lutego 2014
Imagin z Niallem - Prolog
Miałabyc pierwsza część ale jest prolog. Będzie na prawdę długi więc zaczynam od prologu.
Londyn- Miasto piękne a za razem tajemnicze. Kochałam je bo miało swój własny styl. Tak jak ja. Rozwijająca się kariera dodawała jeszcze większego uroku mojemu życiu. Byłam wokalistką z dość dużym fandomem Little dreams i dwiema płytami na koncie z pracami nad trzecią. Ogromne mieszkanie z widokiem na panoramę miasta.
Nie byłam jednak zakochaną w sobie gwiazdeczką. Pamiętałam że jestem tu tylko dzięki moim idolom z młodości. Może to i głupio brzmi ale bycie Directioner nie tylko demoralizuje ale i uczy bardzo wielu rzeczy. I to nie tylko idole ale też moje siostry. "Złote myśli" niektórych z nim mogłabym zapisać na ścianie* i zacząć cytować. Tylko dzięki nim tu jestem i nigdy o tym nie zapomnę. Tak czy inaczej jestem (T.i.) (T.n.) wśród fanów znana również jako Dreamer. Dziewczyna której zwyczajny spacer od tak zmienił życie a raczej obrócił je o 180 stopni.
No sorcia sis ale takie życie. Pierwszy rozdział w przyszłym tygodniu.
JUTRO ZLOT W C.H. PLAZA SOSNOWIEC!!!! O 12:00 PRZY KANOTRZE! JARAM SIĘ XD
Londyn- Miasto piękne a za razem tajemnicze. Kochałam je bo miało swój własny styl. Tak jak ja. Rozwijająca się kariera dodawała jeszcze większego uroku mojemu życiu. Byłam wokalistką z dość dużym fandomem Little dreams i dwiema płytami na koncie z pracami nad trzecią. Ogromne mieszkanie z widokiem na panoramę miasta.
Nie byłam jednak zakochaną w sobie gwiazdeczką. Pamiętałam że jestem tu tylko dzięki moim idolom z młodości. Może to i głupio brzmi ale bycie Directioner nie tylko demoralizuje ale i uczy bardzo wielu rzeczy. I to nie tylko idole ale też moje siostry. "Złote myśli" niektórych z nim mogłabym zapisać na ścianie* i zacząć cytować. Tylko dzięki nim tu jestem i nigdy o tym nie zapomnę. Tak czy inaczej jestem (T.i.) (T.n.) wśród fanów znana również jako Dreamer. Dziewczyna której zwyczajny spacer od tak zmienił życie a raczej obrócił je o 180 stopni.
No sorcia sis ale takie życie. Pierwszy rozdział w przyszłym tygodniu.
JUTRO ZLOT W C.H. PLAZA SOSNOWIEC!!!! O 12:00 PRZY KANOTRZE! JARAM SIĘ XD
czwartek, 27 lutego 2014
Ogłoszonko number two!
Chciałabym ogłosić wielki powrót!
A mianowicie:
Już jutro pierwsza część dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiego imagina z Niallem. (Skojarzonko? ^_^ )
Później:
Imagin z Lou
Imagin z Harrym dla Lulaaa Directioner
Imagin z Zaynem
I zakończenie "Najdłuższego imagina świata"
LUDZIOWIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Już w sobotę czyli za 2 dni zlot w Sosnowcu!!!! Ja się jaram jak cholera. Nie wiem jak wy. Jak ktoś chce szczegóły to proszę w komciu pisać ;3
A mianowicie:
Już jutro pierwsza część dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiego imagina z Niallem. (Skojarzonko? ^_^ )
Później:
Imagin z Lou
Imagin z Harrym dla Lulaaa Directioner
Imagin z Zaynem
I zakończenie "Najdłuższego imagina świata"
LUDZIOWIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Już w sobotę czyli za 2 dni zlot w Sosnowcu!!!! Ja się jaram jak cholera. Nie wiem jak wy. Jak ktoś chce szczegóły to proszę w komciu pisać ;3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
