Miałabyc pierwsza część ale jest prolog. Będzie na prawdę długi więc zaczynam od prologu.
Londyn- Miasto piękne a za razem tajemnicze. Kochałam je bo miało swój własny styl. Tak jak ja. Rozwijająca się kariera dodawała jeszcze większego uroku mojemu życiu. Byłam wokalistką z dość dużym fandomem Little dreams i dwiema płytami na koncie z pracami nad trzecią. Ogromne mieszkanie z widokiem na panoramę miasta.
Nie byłam jednak zakochaną w sobie gwiazdeczką. Pamiętałam że jestem tu tylko dzięki moim idolom z młodości. Może to i głupio brzmi ale bycie Directioner nie tylko demoralizuje ale i uczy bardzo wielu rzeczy. I to nie tylko idole ale też moje siostry. "Złote myśli" niektórych z nim mogłabym zapisać na ścianie* i zacząć cytować. Tylko dzięki nim tu jestem i nigdy o tym nie zapomnę. Tak czy inaczej jestem (T.i.) (T.n.) wśród fanów znana również jako Dreamer. Dziewczyna której zwyczajny spacer od tak zmienił życie a raczej obrócił je o 180 stopni.
No sorcia sis ale takie życie. Pierwszy rozdział w przyszłym tygodniu.
JUTRO ZLOT W C.H. PLAZA SOSNOWIEC!!!! O 12:00 PRZY KANOTRZE! JARAM SIĘ XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz