środa, 15 stycznia 2014

+18 i Śmieszny z Zaynem

Imagin powstał w wyniku snu mojej kochanej Wikusi o Niallu (Przerobiłam go na Zayna) i naszego wspólnie wymyślanego ciągu dalszego. Jestem strasznie zboczona, więc się nie przestraszcie. I tak z innej beczki to jestem Julcia. Zwana też pod imionami: Stanisław, Stasiu, Nialltella (On-line), Petitek oraz Nuzia (Tak przez u a nie ó) To tyle. Kocham was ci którzy odwiedzacie mojego bloga! Julia te ama! I to nie jest ten obiecany śmieszny imagin.
Były urodziny Zayna. Całe 1D i kilka osób z naszego najbliższego grona. Typu Danielle i Eleonor byli zaproszeni na imprezę. Jakoś dziwnie się poczułam. Nie mogłam dobrać stroju na tę okazję. Byłam zaskoczona swoim wyglądem, który był dosyć wyzywający. Miałam kilka kroków do domu chłopaków, więc się przeszłam. Weszłam do środka. Bawiliśmy się wszyscy świetnie. Zayn i ja upiliśmy się najbardziej, więc chłopcy rozkazali mi zostać u nich na noc. Kiedy impreza się skończyła Zayn usiadł na krześle które stało na środku salonu połączonego z kuchnią. Ja usiadłam mu na kolanach w kroczu i zaczęliśmy się całować. Wtedy wpadł Niall. -Nie widzieliście gdzieś mojego batonika?? -Zapytał zaaferowany, ale, jako że on zaraz po nas był również dość mocno pijany zapytał. –Mogę się przyłączyć? –Nie umiałam zareagować. W końcu wstałam Zayna ciągnęłam za koszulę za sobą Nialla kopnęłam w dupę a ja z Zaynem poszliśmy do sypialni. –Ile kondomów mam założyć naraz?- To chyba było poważne pytanie, choć odpowiedziałam żartem.- 50!- NIE MIAŁAM POJĘCIA, ŻE ZAYN MA ICH W DOMU AŻ TYLE! Naraz zakładał jeden po drugim. TEGO się nie spodziewałam. Bez ogródek wsadził mi swojego kumpla w przyjaciółkę. Bolało jak nigdy, bo koniec końców te wszystkie kondomy powiększały jego wielkość. WSZYSTKIE pękły. Nie wiedziałam jak to jest możliwe, ale nie przejmowałam się. Nagle do domu wszedł Justin Bieber. Zayn wywalił go przez okno. Ja w tym czasie poszłam do kuchni napić się soku. Nie myślałam. Poszłam tam naga gdzie stali wszyscy chłopcy z 1D. Miałam soki Zayna na pośladkach. Oni patrzyli na mnie jak na jakieś dziwne zwierzątko, które jakimś cudem przypałętało się do ich kuchni. I nagle, Zayn zdał sobie sprawę, że Justin to jego kumpel i nie może go tak zostawić. Wpuścił go z powrotem do domu. Chłopaki poszli oglądać mecz a ja z Zaynem znów zaczęliśmy to robić. Los znów nam nie sprzyjał, ponieważ wtedy wszedł facet z pizzą. Ukradliśmy ją Niallowi i zaczęliśmy jeść jednocześnie to robiąc. Owinęłam kawałek pizzy wokół „Austina” po czym go zjadłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz